Z kalinowych9 witek.

W waszym zgromadzeniu, w natłoczonym cieniu

Jest taki, co maki kładł mi na ramieniu,

Niech ze dzbana pije wodę,

Niech przypomni lata młode,

Gdy raz spojrzał w mą urodę

W nagłym zachwyceniu!

Płyną dni niezłomne, czasy nieprzytomne,

Nie wierzę, że leżę trzy lata ogromne!

Mak pamiętam purpurowy,