i ciepło, rzeczowo powiedzieć: kocham cię, na początek

mam 20 dolarów; czy dopić truciznę i ciągnąc za sobą

tren ciężkiej

sutej sukni

paść na dywan u jego stóp, łowiąc

ostatni

boski błysk jego eleganckich trzewików;

czy szarpnąć za łokieć w tangu i z przechyłu zionąć

mu w twarz:

chcę pana pragnę pana;