Kuchnia

zwarła się: ściany objęły zlew, stół, duży

ciemny kredens. Granatowy prostokąt szyby

odbijał to wszystko

a ja, patrząc w ten zaciemniony, pomniejszony

obraz

nieruchomiałam — żeby go nie mącić. Zatracająca się gdzieś

kopia wnętrza kabiny.

Pojazd rozsypany w przestrzeni.

Pamiątka. Smutna