na niepościelony tapczan. I jakbym tkwiła w próżni.

Na ekranie

frunęły

wyniośle zarzucone włosy. Przegięte plecy, szarpnięcie tyłkiem klaśnięcie —

odkopnięte mocno falbany sukni

opadają powoli. Stopy drobno uderzające

w podłogę. Przerwa: napięta i wysoka wieża. Przerwa:

jęk — pchnięcie — jęk —

Hiszpańska tancerka

powiedziałam głośno. Nie zrozumiałam