pazury znikały. Wypełnione ciało

wolno

zsunęło się w moją stronę

na blat! Zerwałam się

przewracając talerz. Leżał do połowy na stole;

bezwładny, ciężki. Miał ciemne kręcone włosy,

widziałam zaróżowione ucho — żywy

martwy człowiek! Więc cofnął się

do swojej śmierci.

Spróbował. Stałam nad nim