Jak kwiatów tysiące,

W które Febe1 ciska

Swe barwy mieniące, —

I w deszcz się rozpryska,

W wielkie łzy błyszczące.

Tak duch twój, gdy w nim rozgorzały

Rozkosznych żądz pożary,

W przestworza rwie się szybki, śmiały,

Niebios go wabią czary,

To znów roztapia się w żałości