*
Lecz uniosłem — pół serca — nie więcej:
Wesołości?... — zaledwo ślad!
Pominąłem tłum, jak targ bydlęcy;
Obmierzł mi świat...
*
Muszę dziś pójść do Pani Baronowej,
Która przyjmuje bardzo pięknie,
Siedząc na kanapce atłasowej — —
Cóż? Powiem jej...
*
Lecz uniosłem — pół serca — nie więcej:
Wesołości?... — zaledwo ślad!
Pominąłem tłum, jak targ bydlęcy;
Obmierzł mi świat...
*
Muszę dziś pójść do Pani Baronowej,
Która przyjmuje bardzo pięknie,
Siedząc na kanapce atłasowej — —
Cóż? Powiem jej...