— No więc, cóż za figla ta Chai „czarna godzina” spłatała tej biednej kobiecie?
— To samo.
— Co „to samo”?
— To, co panienka powiedziała.
— Ależ ja nic nie powiedziałam!
— Z przeproszeniem panienki, panienka powiedziała „tej biednej kobiecie”, tymczasem jaka to kobieta, kiedy to nie kobieta?!
— Jak to „nie kobieta”?! A cóż takiego?
— Nie kobieta, a mężczyzna. Pajcia albo Paje to jest u nas takie imię, co ono może być dla mężczyzny, a może być i dla kobiety. To on się nazywa Pajcia, jak na przykład panienki brat Aleksander.
— No to dlaczego Chaja mówiła, że Pajcia jest bogatą kupcową i robi taki doskonały kugiel?
— Nie Pajcia, a jego żona.