Tobie nie płynąć między umarłymi».

Widząc, że stoję, rzekł słowy groźnymi:

«W innej przystani idź szukać przewozu,

Do której wcale nie dojdziesz tą drogą.

Aby cię przewieźć, trzeba lżejszej łodzi49».

Przewodnik mój rzekł: «Hamuj gniew, Charonie,

Bo tam chcą tego, gdzie, czego chcą, mogą;

Nie pytaj więcej». Na te krótkie słowa,

Gęsto zarosła włosem i surowa

Twarz przewoźnika wnet się wypogadza,