Kto taki jesteś, zaspokój pielgrzyma,

Wtrącony tutaj i na karę taką?

Jeśli jest większa, równie przykrej nie ma».

A on: «W twym mieście, gdzie zawiść tak płuży88,

Wesół przeżyłem czas ziemskiej podróży,

Przez ziomków twoich przezwany Ciakko89.

Za chuć obżarstwa niską i nikczemną,

Jak widzisz, leje wieczny deszcz nade mną.

Tu ja niejeden, wszystkie cierpią dusze

Za grzech ten samy też same katusze».