całe psalmy radosne, wysadzane

w powietrze korkami kupowanymi na strzelnicy.

Zdjęcia korzeni o dziwacznych kształtach

i gałęzi splątanych tak, że przypominały twarze.

Butelkę po mleku, w której schowaliśmy skarb;

inicjał wydrukowany na skórce, która zeszła ci

z pleców. Woreczek z kurzem zebranym

z podłogi, ścinki włosów, spermę we fiolce.

Zakopałem to wszystko pod drzewem, myśląc,

że nie umrę dopóki ta drukarenka będzie