Liczę w myślach pieniądze,

bębni jednak intensywnie. Gdyby

wystawić na ten deszcz perkusję,

byłaby z tego niezła muzyka,

naturalny automat. Krople spadając

na blachy wprawiałyby je w drżenie

i szelest łączyłby się z płynącą

strugami wodą. Tak, za tym obrazem

drzemie coś brudnego, choć

błyskawica tu nie przybędzie