Rozgląda się.

Znajduje się w dzielnicy zupełnie nieznanej, ciemnej, pustej.

Ciężki deszcz zaczyna kropić.

Z wolna posuwa się naprzód.

Głowę schylił głęboko56.

Kieruje swe kroki ku mieszkaniu matki.

Nie zwraca uwagi na ciężkie krople deszczu, które mu spływają po twarzy.

Idzie zupełnie bezmyślnie.

Tylko jeden głęboki, głuchy ból czuje tam gdzieś, w głowie.

Wreszcie staje.