W domu znalazła list do siebie.
Przeczytała go na dole, nie wchodząc do swego mieszkania.
Przyniósł jej nowinę, że jej młodszy brat, niebezpiecznie chory, wyzdrowiał i był w drodze do Nauheim, aby ją odwiedzić.
Pobiegła prędko na górę, aby powiedzieć o tym Halince.
— Halinko! — wołała już w przedpokoju. — Zgadnij, jaką ci nowinę przynoszę?
Cisza...
— No, Halo, czy ty śpisz? Cóż, śpioszku mój — woła, śmiejąc się na progu pokoju.
I wchodzi dalej.
Cicho i ciemno.
Stoi przez chwilę nieruchoma.