WITOLD
jak wprzódy.
Cudowny!...
ZDZISŁAW
z lekkim uśmiechem.
Choć kaleczymy go...
WITOLD
Zwracając się profilem do Zdzisława, porywczo.
To i cóż! Ale w dziełach geniuszów, panie dobrodzieju mój!...
jak wprzódy.
Cudowny!...
z lekkim uśmiechem.
Choć kaleczymy go...
Zwracając się profilem do Zdzisława, porywczo.
To i cóż! Ale w dziełach geniuszów, panie dobrodzieju mój!...