Takie dwory wiejskie, to prawdziwa pamiątka, to karta z historyi obyczaju naszego, która dziwnie jakoś do serca przemawia...
WITOLD
wzdychając.
Aj, aj! jak przemawia!...
JADWIGA
Bo jest on obyczajem ojczystym, naszym, wspólnym... Witold i Zdzisław zwracają się ku sobie twarzami, ale nie patrzą na siebie, Jadwiga przerzuca karty. Alboż ten ustęp z muzyki Jankiela! Czyta.
Muzyk bieży do prymów, przerywa takt, zmąca,
Porusza prymy, bieży z drążkami do basów,
Słychać tysiące coraz głośniejszych hałasów.
Takt marszu, wojna, atak, szturm, słychać wystrzały,