Jęk dzieci, płacze matek... Tak mistrz doskonały
Wydał okropność szturmu, że wieśniaczki drżały,
Przypominając sobie ze łzami boleści.
ZDZISŁAW
z uniesieniem.
O, jak potężnie z kilku wierszy tych przemawia przeszłość...
WITOLD
nieznacznie ocierając łzę z oka.
Oj ta przeszłość... przeszłość!...