Przeklina stan swój, ambicyi łaje,

Że tylko siebie nad wszystkich szacował:

Odtąd przyrzeka, że swój umysł hardy

Potępi, co go wprowadził do wzgardy.

Skargi kilku Dam w spólnej kompanji będących, dla jakich racyi z Mężami swojemi żyć nie chcą

W pewnym ogrodzie pomiędzy szpalery

W czas ranny chodząc szeptałam pacierze,

Słucham ciekawie, że jakieś afery

Sekretne mają Damy przy kwaterze,

Siedząc na darniu90 w figurę kanapy91,