Przeklina stan swój, ambicyi łaje,
Że tylko siebie nad wszystkich szacował:
Odtąd przyrzeka, że swój umysł hardy
Potępi, co go wprowadził do wzgardy.
Skargi kilku Dam w spólnej kompanji będących, dla jakich racyi z Mężami swojemi żyć nie chcą
W pewnym ogrodzie pomiędzy szpalery
W czas ranny chodząc szeptałam pacierze,
Słucham ciekawie, że jakieś afery
Sekretne mają Damy przy kwaterze,