Sługi nie pytaj, zagrać nie masz komu,

Ani takiego, żeby mnie zrozumiał

W mądrych dyskursach rezonować93 umiał.

Jakże tu mięszkać94 z takim domatorem,

Co tylko wołom karmnym krzyżów maca,

Zboże na targi wyprawuje worem,

Prostych to osób z taką zrzędą praca;

Kawy w mym domu nie znajdzie trzech ziarnek,

Piwa mi z serem zagrzać każe garnek.

Druga głos bierze: ach! miła sąsiadko