Woły rykiem witające
Rychły zgon —
Opuchnięte, ciężkie krowy,
Wymionami zwisające —
I ciągnący z obu stron
Mułów rząd, co niesie w mrokach
Śmierci krzyż na wpadłych bokach.
Trzody idą, idą ludzie
Przez gościńce w głuchym trudzie,
Drogą mroku, i bezmocy