Jakież to byłoby szczęśliwe, błogie życie!

I raptem — te budzące się nagle wspomnienia...

Ta tęsknota za wolnością...

Czuł w sercu żal do kogoś, coś się burzyło w nim i żądało odwetu.

Birarę drażnili teraz ludzie.

Ciągle nadstawiał uszu i węszył.

W dżungli działy się istotnie rzeczy dziwne.

Na rozkaz białego sahiba, Hindusi otoczyli ogromny szmat kniei podwójnym kołem czatów22.

W jednym tylko miejscu nie było zaczajonych ludzi. Za to zbudowano tam dwa rozchodzące się w różne strony parkany z grubych pali.

Skrzydła zagrody schodziły się przy wąskim wejściu do kheddy.