Filon

Kiedyż mię za to nie będziesz winić?

I kiedyż będziesz wiedziała,

Co do dzisiejszej łaski przyczynić;

Że taka miłość niecała?

Laura

Filonie! widzisz wschodzące zorze,

Już to drugi raz kur pieje.

Trochę przydługo bawię na dworze...

Jak matka wstała!... truchleję.