I gwałt tytanów uczuwszy w ramionach

Od zimnych reguł gorętszy, silniejszy,

Lotem Farysów4 przebiegli kraj ducha,

Zburzyli wszystko, czując siłę w łonach

Świat odbudować lepszy i piękniejszy.

Szli naprzód — kresu nawet nie szukali

W tym dumnym biegu ku jutrzence świata,

Młodości fala niosła ich wezbrana;

Za nimi w gruzach świat stary legł w dali,

Za nimi ludzkość była karłowata,