Marzącym palcem maluje jutrzenki

Na tle naszego bezgwiezdnego nieba,

I mówi do nas zamyślona, smutna,

Odwieczne słowa odwiecznej piosenki:

«Młodości serca i ofiary trzeba».

Gdy w ziemi naszej wszystkie zorze zbladły,

Gdy wróg dziś pisze na narodu ścianie

Żelazną ręką Baltazara runy11,

I kiedy mężów ramiona opadły,

Grzebiąc ostatnie nadzieje w nirwanie12,