Przedstawiają oni po kolei typowe formy décadence, ci wielcy filozofowie: moralno-religijną idiosynkrazję141, anarchizm, nihilizm (ἀδιάφορα), cynizm, zakamieniałość, hedonizm, reakcjonizm.

Pytanie, dotyczące „szczęścia”, „cnoty”, „zbawienia duszy” jest wyrazem fizjologicznej sprzeczności w tych naturach, będących wynikiem upadku: w instytucjach brak jest wagi, brak świadomości „dokąd”.

240.

Właściwymi filozofami Grecji są poprzednicy Sokratesa (z wystąpieniem Sokratesa zmienia się coś). Są to wszystko osobistości wytworne, stojące z dala od ludu i obyczaju, obyte ze zwyczajami różnych krajów, poważne aż do posępności, ze spojrzeniem nieśpiesznym, nieobce sprawom państwowym i dyplomacji. Wyprzedzają oni mędrców we wszystkich wielkich koncepcjach rzeczowych: przedstawiają je oni we własnej swojej osobie, z siebie robią system. Nic nie daje tak wysokiego wyobrażenia o duchu greckim, jak ta nagła obfitość typów, jak ta mimowolna zupełność w postawieniu wielkich możliwości filozoficznego ideału. Widzę jeszcze tylko jedną oryginalną postać w tym, co ma przyjść: późnego, lecz ostatniego nieodzownie — nihilistę Pyrrhona: posiada on instynkt przeciwko wszystkiemu, co tymczasem wzięło było górę: sokratycy, Platon, (Pyrrhon poprzez Protagorasa sięga wstecz do Demokryta...).

Mądre znużenie: Pyrrhon. Żyć między poniżonymi, w poniżeniu. Żadnej dumy. Żyć w sposób pospolity; czcić i wierzyć w to, w co wierzą wszyscy. Mieć się na baczności względem wiedzy i ducha, a także względem wszystkiego, co dmie... Prosty: niewymownie cierpliwy, nietroszczący się, łagodny; ἀπάθεια, co więcej πραυτης. Buddysta dla Grecji, wyrosły wśród tumultu szkół; przyszedł późno; znużony; protest znużonego przeciwko zapałowi dialektyków; niewiara znużonego w ważność jakichkolwiek rzeczy. Widział on Aleksandra, widział indyjskich pokutników. Na takich spóźnionych i wyrafinowanych wszystko co poniżone, wszystko co biedne, wszystko co idiotyczne działa nawet uwodzicielsko. To narkotyzuje: to rozkrzyżowuje (Pascal). Z drugiej strony w zgiełkliwej ciżbie, zmieszani z tłumem odczuwają trochę ciepła: potrzeba im ciepła, tym znużonym... Pokonać sprzeczność; żadnych zapasów; żadnej chęci odznaczeń: zaprzeczyć instynktów greckich. (Pyrrhon mieszkał z siostrą, która była akuszerką). Przebrać mądrość tak, żeby już nie zwracała uwagi; dać jej płaszcz z biedy i gałganów; spełniać najniższe funkcje: iść na targ i sprzedawać maciory... Słodycz; jasność; obojętność; żadnych cnót, które wymagają gestów: stawiać się na równi także i pod względem cnoty: ostatnie przezwyciężenie samego siebie, ostatnia obojętność.

Pyrrhon, na równi z Epikurem, dwie formy greckiej décadence: pokrewni w nienawiści do dialektyki i do wszelkich cnót komedianckich — jedno i drugie zwało się wówczas filozofią — to, co miłują, umyślnie nisko stawiają; obierają dlań miana zwykłe, nawet wzgardzone; przedstawiają stan, w którym nie jest się ani chorym, ani zdrowym, ani żywym, ani umarłym... Epikur bardziej naiwny, bardziej idylliczny, wdzięczniejszy; Pyrrhon bardziej bywały, bardziej przeżyty, bardziej nihilistyczny... Życie jego było protestem przeciwko wielkiej nauce o tożsamości (szczęście — cnota — poznanie). Właściwe życie popiera się nie przez wiedzę: mądrość nie czyni „mądrym”... Życie właściwe nie chce szczęścia, nie zważa na szczęście...

241.

Walka przeciwko „starej wierze”, jaką podjął Epikur, była to, w ścisłym znaczeniu, walka przeciwko preegzystującemu chrześcijanizmowi — walka przeciwko już sposępniałemu, przemoralizowanemu, przez uczucia winy skwaszonemu, staremu i schorzałemu światu.

Nie „zepsucie obyczajów” starożytności, lecz właśnie jej przemoralizowanie było założeniem, przy którym jedynie chrześcijanizm mógł był nad nią zapanować. Fanatyzm moralny (krótko mówiąc: Platon) zburzył poganizm, przemieniając jego wartości i pojąc trucizną jego niewinność. Powinni byśmy pojąć nareszcie, że to, co tu zburzono, było wyższe; w porównaniu z tym, co zapanowało! Chrześcijanizm wyrósł z psychologicznego zepsucia, zapuścił on korzenie tylko na zepsutym gruncie.

242.