Nieprzyjemność i przyjemność są najgłupszymi, jakie tylko można wymyślić, sposobami wyrażania sądów, co naturalnie nie ma znaczyć, że sądy, wygłaszane tutaj w ten sposób, muszą być głupie. Zaniechanie wszelkiego uzasadnienia i logiczności, „tak” lub „nie” w redukcji do namiętnej żądzy posiadania lub odtrącenia, imperatywny skrót, którego pożyteczność nie da się zaprzeczyć: to jest przyjemność i nieprzyjemność. Ich źródło znajduje się w sferze centralnej intelektu; warunkiem ich jest nieskończenie przyśpieszone postrzeganie, porządkowanie, sumowanie, obliczanie, wnioskowanie: przyjemność i nieprzyjemność są zawsze zjawiskami krańcowymi, nie zaś „przyczynami”...

Rozstrzygnięcie tego, co powinno wywoływać przyjemność i nieprzyjemność zależy od stopnia mocy: to samo, co w stosunku do mniejszego quantum173 mocy okazuje się niebezpieczeństwem i koniecznością, zmuszającą do najszybszej obrony, przy świadomości większej pełni mocy może wywołać rozkoszne podrażnienie, uczucie przyjemności.

Wszelkie uczucia przyjemne i nieprzyjemne każą już z góry przypuszczać, iż mierzy się je ogólną pożytecznością, ogólną szkodliwością: a więc istnienie sfery, w której odbywa się chcenie celu (stanu) i wybór środków do tego. Przyjemność i nieprzyjemność nie są nigdy „zjawiskami pierwotnymi”.

Uczucia przyjemności i nieprzyjemności są reakcjami woli (afektami), w których ognisko intelektualne oznacza wartość pewnych zaszłych zmian w stosunku do wartości ogólnej i zarazem jako wstęp do akcji przeciwnej.

307.

Stosownie do przeciwieństw, które wyszukuje siła, żeby nad nimi zapanować, musi wzrastać ilość wywołanych niepowodzeń i fatalności: i o tyle, o ile wszelka siła może wyładować się tylko na tym, co się jej przeciwi, w każdej akcji z konieczności zawiera się ingrediencja nieprzyjemności. Tylko że ta nieprzyjemność działa jako podnieta życiowa i wzmacnia wolę mocy!

308.

Normalne niezaspakajanie popędów, np. głodu, popędu płciowego, potrzeby ruchu, nie zawiera w sobie zgoła jeszcze nic deprymującego; działa raczej podniecająco na odczuwanie życia, tak jak wzmacnia je wszelki rytm drobnych podrażnień bolesnych, cokolwiek by wmawiali nam pesymiści: to niezaspakajanie zamiast zatruwać życie, jest wielkim stimulans życia.

309.

Nie zaspokojenie woli jest przyczyną przyjemności (przeciw tej powierzchownej teorii walczę szczególniej — bezmyślne to fałszowanie psychologiczne rzeczy najbliższych), lecz iż wola dąży naprzód i wciąż staje się panią tego, co spotyka na swej drodze. Uczucie przyjemności kryje się właśnie w niezaspakajaniu woli, w tym, że bez przeciwnika i oporu nie czuje się dość syta. „Szczęśliwy”: ideał stadny.