b) O rozwoju

317.

Przyczyny tego, że w ogóle rozwój istnieje, nie można znaleźć na drodze badania rozwoju; nie na leży pojmować tego jak rzeczy „stającej się”, jeszcze mniej uważać za taką, która się stała... Wola mocy nie mogła się była stać.

318.

„Bóg” jako chwila kulminacyjna: istnienie wieczne, ubóstwianie i odbóstwianie. Lecz nie ma w tym szczytu wartości, jeno szczyt mocy. Bezwzględne wyłączenie mechanizmu i materii: są to tylko formy wyrażania się niższego stopnia, najbardziej bezduszna forma afektu („woli mocy”).

Przedstawić cofanie się ze szczytu stawania się (najwyższe uduchowienie mocy na gruncie najbardziej niewolniczym) jako skutek tej siły najwyższej, która zwraca się przeciw sobie, kiedy już nie ma nic do organizowania, i zużywa swą siłę na dezorganizowanie...

a) Coraz większe pokonywanie społeczności i ujarzmianie ich przez liczbę mniejszą, lecz silniejszą;

b) coraz większe pokonywanie uprzywilejowanych i silniejszych i skutkiem tego występowanie demokracji, w końcu anarchia elementów.

319.

Jedyna możliwość zachowania sensu w idei „Boga” byłaby ta: Bóg nie jest silą poruszającą, lecz stanem maksymalnym, epoką, punktem w rozwoju woli mocy, z którego wyjaśnia się zarówno rozwój dalszy, jak i poprzedzający, i to, co do niego wiodło.