Trochę czystego powietrza! Ten niedorzeczny stan Europy nie powinien trwać długo... I to nazywa się „państwem chrześcijańskim”! I „nowe państwo” znowu budowane na ideach najbardziej zużytych, najbardziej wzgardzonych równouprawnienia i głosowania... I to przy stanie, w którym duchowa niesamodzielność i wynarodowienie rzucają się w oczy, kiedy właściwa wartość i znaczenie teraźniejszej cywilizacji polega na wzajemnym zlewaniu się i zapładnianiu!
Walka o pierwszeństwo pośród stanu, który jest bez wartości; ta kultura miast wielkich, dzienników, gorączki i „bezcelowości”!
Ekonomiczne zjednoczenie Europy nastąpi nieubłaganie i również jako reakcja, partia pokoju...
Partia pokoju, bez sentymentalizmu, sobie i dzieciom swoim zabraniająca prowadzić wojnę; zabraniająca udawać się do sądów; wywołująca przeciw sobie walkę, opozycję, ściągająca na się prześladowanie; partia uciśnionych, przynajmniej przez pewien czas; lecz rychło partia wielka. Wroga uczuciom zemsty i urazy.
Partia wojenna, równie konsekwentna i surowa względem siebie, postępująca w kierunku przeciwnym.
394.
Hierarchia wartości człowieczych. Nie należy oceniać człowieka według czynów oddzielnych. Czyny naskórkowe. Nie ma nic rzadszego nad czyn osobowy. Stan, stopień, rasa narodu, otoczenie, przypadek — raczej wszystko to wyraża się w dziele lub czynie niż „osoba”. W ogóle nie należy przypuszczać, że wiele ludzi jest „osobami”. A potem pewni ludzie są wielu osobami, lecz większa część nie jest nimi wcale. Wszędzie, gdzie przeważają własności średnie, na których zależy, żeby typ mógł przetrwać, posiadanie osoby byłoby marnotrawstwem, zbytkiem, nie miałoby zgoła sensu ubiegać się o „osoby”. Chodzi o przedstawicieli, narzędzia pośredniczące.
„Osoba” jest faktem względnie odosobnionym; w stosunku do znacznie większej ważności, jaką posiada ciągłość i średniość jest niemal czymś przeciw naturze. Do powstania osoby potrzebne jest odosobnienie duchowe, obowiązek egzystencji odporno-zaczepnej, coś jak zamurowanie, większa siła odgradzania się; i, przede wszystkim, o wiele mniejsza wrażliwość, niż posiada człowiek średni, którego altruizm jest zaraźliwy.
Pierwsze pytanie w kwestii hierarchii jest to, w jakim stopniu ktoś jest samotnikiem lub posiada instynkty stadne. (W ostatnim wypadku wartość jego polega na własnościach zabezpieczających stado, typ, do którego należy; w innym wypadku na tym, co go wyróżnia, odosabnia, broni i umożliwia samotnictwo).
Wniosek: typu samotniczego nie należy oceniać podług tego, co w nim jest stadnego, ani typu stadnego podług tego, co jest w nim samotniczego.