Legenda o zbawieniu zamiast symbolicznego teraz i w każdym czasie, tutaj i wszędzie; cud naoczny zamiast symbolu psychologicznego.
105.
Chrześcijanizm pierwotny jest zniesieniem państwowości: zabrania przysięgi, służby wojskowej, trybunałów, samoobrony i obrony jakiejkolwiek całości, różnicy między rodakami i obcymi, również ustroju stanowego.
Wzór Chrystusa: nie opiera się tym, którzy mu zło wyrządzają; nie broni się; czyni więcej: „nadstawia lewy policzek” (na pytanie „czy jesteś Chrystus?” odpowiada „i odtąd ujrzycie syna człowieczego, siedzącego po prawicy mocy i przychodzącego w obłokach niebieskich”). Zabrania, by jego uczniowie bronili go; zwraca uwagę na to, że mógłby mieć pomoc, ale nie chce.
Chrześcijanizm jest także skasowaniem społeczeństwa: daje on pierwszeństwo wszystkiemu, co ono lekceważy, wyrasta z okrzyczanych, zniesławionych i skazanych, trędowatych wszelkiego rodzaju, „grzeszników”, „celników”, prostytutek, najgłupszego pospólstwa („rybaków”); gardzi bogatymi, uczonymi, wytwornymi, cnotliwymi, tymi, którzy są „korrekt”...
106.
Do psychologicznego problematu chrześcijanizmu. Siła poruszająca zostaje; ressentiment55, bunt ludu, bunt upośledzonych. (Z buddyzmem rzecz się ma inaczej: on nie zrodził się z ruchu wynikłego z ressentiment. On zwalcza je, ponieważ pobudza ono do działania.)
To stronnictwo pokoju pojmuje, że zrezygnowanie z wrogości w myślach i czynach jest warunkiem odróżnienia i utrzymania. Tutaj tkwi trudność psychologiczna, która przeszkodziła zrozumieniu chrześcijanizmu: popęd, który go stworzył, wymusza zasadnicze zwalczanie jego samego.
Tylko jako stronnictwo pokoju i niewinności ten ruch buntowniczy ma możność powodzenia: musi on zwyciężyć przez krańcową łagodność, słodycz, miękkość, jego instynkt pojmuje to. Sztuka: popęd, którego się jest wyrazem, zaprzeczyć, skazać, popisywać się ustawicznie przeciwieństwem tego popędu w czynach i słowach.