141.
Bóg stworzył człowieka szczęśliwym, bezczynnym, niewinnym i nieśmiertelnym: nasze życie rzeczywiste jest fałszywym, upadłym, grzesznym bytem, egzystencją za karę... Cierpienie, walkę, pracę, śmierć ocenia się jako zarzuty i znaki zapytania, skierowane przeciwko życiu, jako przeciwko czemuś nienaturalnemu, czemuś, co trwać nie powinno; przeciwko czemu potrzebuje się środków leczniczych — i ma się je!...
Począwszy od Adama aż do dziś ludzkość znajdowała się w stanie nienormalnym: Bóg sam ofiarował swego syna za winę Adama, by położyć kres temu stanowi nienormalnemu: naturalny charakter życia jest przekleństwem; Chrystus przywraca stan normalny temu, kto w niego wierzy: czyni go szczęśliwym, bezczynnym i niewinnym. Ale ziemia nie stała się płodną bez pracy; niewiasty nie rodzą dzieci bez bólu, choroby nie ustały; tym, którzy najmocniej wierzą, jest tutaj równie źle, jak i największym niedowiarkom. To jedno tylko, że człowiek jest uwolniony od śmierci i od grzechu — twierdzenia, które nie dopuszczają żadnej kontroli — kościół twierdził to tym pewniej. „Człowiek jest wolny od grzechu — nie przez swe czyny, nie przez rygorystyczną walkę ze swej strony, lecz przez akt zbawienia jest odkupiony — a więc jest doskonały, niewinny, rajski”...
Życie prawdziwe to tylko wiara (tzn. oszukiwanie samego siebie, obłęd). Całe zmagające się, walczące, rzeczywiste istnienie, pełne blasku i ciemni to tylko liche, fałszywe istnienie: być zeń wybawionym jest zadaniem.
„Człowiek niewinny, bezczynny, nieśmiertelny, szczęśliwy” — ten pomysł „najwyższego pragnienia” należy przede wszystkim skrytykować. Dlaczego wina, praca, śmierć, cierpienie (i, po chrześcijańsku mówiąc, poznanie...) sprzeciwiają się najwyższemu pragnieniu? — Zgniłe pojęcia chrześcijańskie: „zbawienie”, „niewinność”, „nieśmiertelność”.
142.
Człowiek wyższy różni się od człowieka niższego pod względem nieustraszoności i wyzywania nieszczęścia: jest to oznaką cofania się, gdy eudajmonistyczne miary wartości zaczyna uważać za najwyższe (oznaką fizjologicznego znużenia, zubożenia woli). Chrześcijanizm ze swoją perspektywą „zbawienia” jest typowym sposobem myślenia cierpiącego i zubożałego typu człowieka: siła w pełni chce tworzyć, cierpieć, zginąć: dla niej chrześcijańskie zbawienie mistyków jest złą muzyką, a gesty hieratyczne są czymś przykrym.
143.
Przywróciliśmy znowu do pierwotnego stanu ideał chrześcijański: pozostaje teraz oznaczyć jego wartość:
1) Jakich wartości zaprzecza? Co zawiera ideał przeciwny? — Dumę, patos dystansu, wielką odpowiedzialność, junactwo, wspaniałą zwierzęcość, wojenne i zdobywcze instynkty, ubóstwianie namiętności, zemsty, podstępu, gniewu, rozkoszy zmysłowej, przygód, poznania; zaprzecza się ideału wytwornego: piękności, mądrości, mocy, wspaniałości i niebezpieczeństwa typu „człowiek”: człowieka stawiającego cele, człowieka „przyszłości” (tutaj chrześcijańskość okazuje się ostatecznym wnioskiem judaizmu).