Trzeba zliczyć, ile to rzeczy nagromadzić się zdołało, jako wynik najwyższego idealizmu moralnego: jak prawie wszystkie wartości pozostałe skrystalizowały się około tego ideału. Jest to dowodem, że był on najdłużej, najsilniej pożądany — dowodem, że nie został osiągnięty: w przeciwnym razie byłby spowodował rozczarowanie (resp.96 pociągnął za sobą umiarkowańszą ocenę wartości).

Święty jako najpotężniejszy gatunek człowieka: ta idea podniosła tak wysoko wartość moralnej doskonałości. Trzeba wyobrazić sobie całe poznanie jako usiłujące dowieść, że człowiek moralny jest najpotężniejszym, najbardziej boskim. Przezwyciężenie zmysłów, żądz — wszystko to wzbudzało lęk; rzeczy przeciwne naturze wydawały się nadprzyrodzonymi, pochodzącymi z tamtego świata.

176.

Żądza powiększa to, czego się pragnie; rośnie ona nawet wskutek niespełnienia się — najpotężniejsze idee są te, które stworzyła najzawziętsza i najdłużej trwająca żądza. Przykładamy do rzeczy zawsze tym więcej wartości, im bardziej rośnie nasza żądza posiadania ich: jeżeli „wartości moralne” stały się wartościami najwyższymi, to fakt ten świadczy, że ideał moralny był ze wszystkich ideałów najmniej spełnionym (o ile uchodził jako coś poza wszelkim cierpieniem, jako środek do zbawienia). Ludzkość z wzrastającą wciąż chucią obejmowała tylko obłoki: w końcu rozpacz swą, nieudolność swą, nazwała „Bogiem”...

177.

Hipoteza moralności w celu usprawiedliwienia Boga brzmiała: zło musi być dobrowolne (li tylko dlatego, aby można było wierzyć w dobrowolność dobra), a z drugiej strony: we wszelkim złu i cierpieniu leży cel zbawczy.

Pojęcie „winy” przedstawiano jako niesięgające wstecz aż do ostatnich podstaw bytu, a pojęcie „kary” przedstawiano jako wychowawcze dobrodziejstwo, a więc jako akt dobrego Boga.

Absolutne panowanie moralnej oceny wartości nad wszystkimi innymi ocenami: nie wątpiono o tym, że Bóg nie może być zły i że nie może czynić nic szkodliwego, tzn. przy „doskonałości” myślano li tylko o doskonałości moralnej.

178.

Czyja wola mocy jest moralnością? Wspólnym w dziejach Europy od Sokratesa jest usiłowanie, żeby wartości moralne doprowadzić do panowania nad wszystkimi innymi wartościami: mają być one przewodnikami i sędziami nie tylko życia, lecz także 1) poznania, 2) sztuk i 3) dążeń państwowych i społecznych. „Stać się lepszym” ma być jedynym zadaniem, wszystko inne jest tylko środkiem do tego celu (albo też przeszkodą, hamulcem, niebezpieczeństwem: należy je zatem zwalczać aż do unicestwienia...). Podobny ruch w Chinach. Podobny ruch w Indiach.