Co znaczy ta wola mocy ze strony wartości moralnych, która w olbrzymich rozmiarach odgrywała się dotychczas na ziemi?
Odpowiedź: trzy moce ukryte są za nią: 1) instynkt stada skierowany przeciwko silnym i niezależnym; 2) instynkt cierpiących i upośledzonych skierowany przeciwko szczęśliwym; 3) instynkt miernot skierowany przeciwko wyjątkom. Olbrzymia korzyść tego ruchu, jakkolwiek odegrało w nim rolę wiele okrucieństwa, fałszu i ograniczoności (albowiem dzieje walki moralności z zasadniczymi instynktami życia są same największą niemoralnością, jaka istniała dotąd na ziemi...).
179.
Przewaga wartości moralnych. Następstwa tej przewagi: skażenie psychologii itd., wszędzie fatalność z nią związana. Co znaczy ta przewaga? Na co ona wskazuje?
Na pewną większą natarczywość stanowczego „tak” i „nie” w tej dziedzinie. Wszystkie rodzaje imperatywów użyto do tego, żeby wartości moralne przedstawić jako stałe: one były najdłużej nakazywane: one wydają się instynktownymi, jak rozkazy wewnętrzne... Jest to wyrazem warunków zachowania społeczeństwa, że wartości moralne są odczuwane jako niepodlegające dyskusji. Praktyka: to znaczy, że pożyteczność wzajemnego rozumienia się co do najwyższych wartości dostąpiła tutaj pewnego rodzaju sankcji. Widzimy zastosowanie wszystkich środków, za pomocą których rozmyślanie i krytyka w tej dziedzinie zostają sparaliżowane: jakąż postawę przybiera jeszcze i Kant! Nie mówiąc już o tych, którzy wzbraniają się tutaj „badać”, uważając to za rzecz niemoralną.
180.
Jakżeż to możliwe, że ktoś wobec siebie ma respekt jedynie właśnie ze względu na wartości moralne, że wszystko inne podporządkowuje i lekceważy w porównaniu z dobrem, złem, poprawą, zbawieniem duszy itd., jak np. Henri Frédéric Amiel97. Co znaczy idiosynkrazja98 moralna? — pytam z punktu widzenia psychologicznego, a także i pod względem fizjologicznym, np. u Pascala. A więc w wypadkach, gdzie nie brak innych wielkich przymiotów; także i u Schopenhauera, który widocznie cenił to, czego nie miał i czego mieć nie mógł... nie jestże ona następstwem li tylko nawykowej moralnej interpretacji faktycznych stanów bólu i nieochoczości? Nie jestże to pewien rodzaj wrażliwości, która nie rozumie przyczyny swoich licznych uczuć nieprzyjemnych, ale mniema, iż wyjaśnia je sobie przez hipotezy moralne? Tak, że nawet na przygodne czucie się dobrze i przygodne poczucie siły światłość spływać się zdaje zaraz znowuż w postaci „czystego sumienia”, bliskości Boga, świadomości zbawienia?... A więc idiosynkratyk99 moralności 1) albo ma rzeczywiście wartość osobistą przez to, iż zbliża się do typu cnoty w społeczeństwie: jako „dzielny”, „prawy” — jest to pośredni stan wysokiej szanowności: we wszystkim, co może, mierny, ale we wszystkim, czego chce, uczciwy, sumienny, stały, szanowny, wiarogodny; 2) albo też mniema, iż ma tę wartość, ponieważ mniema, iż w ogóle nie rozumie inaczej żadnego ze swych stanów — nie zna siebie i w ten sposób tłumaczy siebie. Moralność jako jedyny schemat interpretacji, przy którym człowiek znosi siebie: jestże to rodzaj dumy?...
181.
Wielkie fałszerstwa pod panowaniem wartości moralnych: 1) w historii (wliczając tutaj i politykę); 2) w teorii poznania; 3) w sądach o sztuce i artystach; 4) w ocenie wartości człowieka i postępków (ludów i ras); 5) w psychologii; 6) w budowie filozofii („moralny ustrój świata” i rzeczy tym podobne); 7) w fizjologii, w teorii rozwoju („udoskonalenie”, „uspołecznienie”, „dobór”).