Zemsta w pochwale. — Oto stronica pełna pochwał, a wy zwiecie ją płaską: lecz gdy odgadniecie, że w tej pochwale kryje się zemsta, wyda się wam ona niemal za subtelna i ubawi was wielce mnóstwem drobnych śmiałych rysów i obrazów. Nie człowiek, lecz zemsta jego jest tak subtelnie szczodra i pomysłowa, on zaś ledwo wie o tym.
229.
Duma. — Ach, wy wszyscy nie znacie uczucia człowieka, którego brano na tortury, po czym znów wrzucono do więziennej celi, a wraz z nim jego tajemnicę! — Wpija się w nią wciąż jeszcze zębami. Cóż wy wiecie o tryumfach dumy ludzkiej!
230.
Utylitarnie. — Odczuwania w rzeczach moralnych pogmatwały się obecnie do tego stopnia, iż dla jednego człowieka pożyteczność przemawia na korzyść jakiegoś morału, dla drugiego zaś właśnie przeciwko niemu.
231.
O cnocie niemieckiej. — Jak zwyrodniałym w swym smaku, jak niewolniczym wobec tytułów, stanów, strojów, okazałości i przepychu musiał być lud, który nie odróżniał prostoty od nikczemności, człowieka prostego od człowieka nikczemnego! Na odparcie moralnej pychy niemieckiej dość tego jednego słóweczka: schlecht160 i nic więcej!
232.
Z dysputy. — A: Mój drogi, zachrypłeś od mówienia! — B: Tedy nie mam słuszności. Nie mówmy już o tym!