Wartość ofiary. — Im więcej postrada na sile swej prawo zezwalające monarchom i państwom poświęcać jednostkę (w prawodawstwie, wojskowości itd.), tym wyżej podnieść się musi w cenie wartość poświęcenia dobrowolnego.

374.

Za wyraźnie. — Z najrozmaitszych powodów kładzie się zbyt wielki nacisk na słowa: najpierw z nieufności do siebie, gdy mówimy nowym, nieopanowanym jeszcze językiem, następnie z nieufności do innych, spowodowanej ich głupotą lub niepojętnością. Podobnie bywa też w rzeczach duchowych: nasz sposób wypowiadania się jest czasem za dokładny, za jasny, gdyż ci, przed którymi się wypowiadamy, inaczej by nas nie zrozumieli. Z tego wynika, iż na wyborowy i lekki styl jeno wobec wyborowych słuchaczy pozwolić sobie można.

375.

Wiele snu. — Co czynić, by się skrzepić, gdy jest się znużonym i przesyconym sobą? Jeden zaleci ci grę, drogi chrześcijaństwo, trzeci elektryczność. Najlepszym jednakże środkiem, mój drogi melancholiku, jest i będzie zawsze: wiele snu, dosłownie i przenośnie! W ten sposób będziesz ty miał jeszcze swoje jutro! Mądrość życiowa polega na stosowaniu wszelkiego rodzaju snu we właściwej porze.

376.

Jakie domysły nasuwają ideały fantastyczne. — Rojenia nasze plenią się tam, gdzie rozpościera się dziedzina przywar naszych. Marzycielską zasadę „miłujcie nieprzyjaciół waszych!” wynaleźli Żydzi, którym niepodobna dorównać w nienawiści, zaś najpiękniejsze hymny na cześć czystości stworzyli ludzie, co za młodu tarzali się w rozpuście i ohydzie.

377.

Czysta ręka i czysta ściana. — Nie należy malować na ścianie Boga ni diabła. Plugawi się w ten sposób ścianę oraz swe sąsiedztwo.

378.