LADY
nie zważając na jej słowa
Dziewczyna twojego wieku ma zawsze dwa zwierciadła przed sobą. Prawdziwe i wielbiciela swojego. Niedelikatną otwartość pierwszego naprawia drugi pochlebstwem przyjemnym. Jedno zwierciadło brzydką ci kresę pokazuje — to dołek wdzięków, odpowiada ci drugie. Wy, młode dzieci tylko ostatniemu wierzycie, cokolwiek by pierwsze przedstawiało — a skaczecie od jednego do drugiego, aż zwierciadła rolę przemienią. Czegoś się tak we mnie wpatrzyła?
LUDWIKA
Właśnie w tej chwili, łaskawa pani, żal mi było twego błyszczącego, kosztownego rubinu, który zapewne nie wie, że jego właścicielka tak mocno przeciw próżności się oświadcza.
LADY
rumieniąc się
Żadnych uwag, zuchwała! Gdyby nie obietnice piękności twojej, cóżby cię na świecie miało zatrzymywać od przyjęcia służby, gdzie się manier światowych nauczysz i pozbędziesz się mieszczańskich przesądów.
LUDWIKA
I mojej mieszczańskiej niewinności, Milady.