FERDYNAND

Bóg niech będzie pochwalony — jeszcze trucizny w sobie nie czuję.

Porywa za szpadę.

LUDWIKA

coraz słabsza

Biada! Co myślisz począć? — To twój ojciec.

FERDYNAND

Zbrodniarz i zabójca — z nami iść musi — żeby sędzia przedwieczny winnego nie szukał.

Chce wyjść.

LUDWIKA