WURM

bijąc go po ramieniu

Zechcę, towarzyszu! Zechcę — szalonym mnie nazywasz — prawda, ale to twoje dzieło — i po szalonemu postąpię. Ręka w ręce z tobą pójdę na rusztowanie! Ręka w ręce z tobą pójdę do piekła. — Mojej miłości pochlebi, razem być z tobą potępionym!

Odprowadzają go.

MILLER

który cały czas miał głowę na łonie Ludwiki, powstaje i worek z pieniędzmi ciska pod stopy Ferdynanda

Przyprawiaczu trucizny! Zatrzymaj złoto twoje — czy chciałeś nim dziecko moje zapłacić?

Wypada z pokoju.

FERDYNAND

urywanym głosem