GUWERNANTKA

płacze

Jesteś, aniołku, prawdziwym jagnięciem ofiarnym.

LENA

A kapłan wznosi nóż. — Mój Boże, mój Boże, czyli to prawda, że sami siebie odkupić musimy cierpieniem? Czy prawdą jest, iż świat cały jest ukrzyżowanym Zbawicielem, słońce koroną cierniową, a gwiazdy gwoźdźmi i włócznią w stopach jego i nogach?

GUWERNANTKA

Moje dziecko, moje najmilsze, uspokój się. — Tak dłużej być nie może, to cię zabije. — Kto wie, przyszła mi myśl... Chodź, chodź ze mną!

Wyprowadza Księżniczkę.

AKT DRUGI

O, jakim głosem w głębi mej zabrzmiało,