a potem znowu naraz tak przyjaźnie,

iże byliśmy bliżsi łez — prawdziwie,

niby w godzinie pożegnania... tak więc

ma się to spełnić, cośmy przeczuwali.

W którym z swych zamków myśli pan zamieszkać?

Hartmann

Dokąd się udać zamierza, ja nie wiem —

ale powinien pokazać się ludziom,

do swego zamku w Aue wrócić winien,

bo snać116 uchodzi już za straconego.