przysuń to krzesło do ognia i siadaj,
bych128 pomówili z sobą jako męże.
Hartmann
Przysuwa krzesło, ale zanim usiadł, przyklęka, chcąc ucałować rękę Henryka.
Henryk
Gwałtownie cofa rękę.
Dajże mi spokój. To błazeństwo, siadaj!
Hartmann
Wstaje, odwraca się przez pół i niepostrzeżenie ociera sobie oczy.