chełpić się, bracie, swoim człowieczeństwem?

Może byś pragnął powiedzieć o człeku,

że jest obrazem Boga?... Weź krawieckie

do rąk nożyce i draśnij go w skórę,

a krew pocieknie. Szewskie wbij mu szydło

ot — puls — na włosek — tu lub tam — gdziekolwiek,

a bezustannie, jak woda ciekąca

sączyć się będzie twa duma, twe szczęście,

szlachetny umysł i złuda boskości,

twoja nienawiść, miłość i bogactwo,