rozbrzmiewał pieśnią z wewnętrznej uciechy,
iżem dokonał158 pobożnego czynu —
tak więc z niewiernym gdym powrócił159 mieczem:
na moim tropie kładły się już brudne
psy mego losu i krwi pożądliwe,
powietrze w okrąg rozdzierały wyciem...
Gdzieś ty, myśliwy, coś mi to uczynił?
Chodź, zdaj mi sprawę!...
Wstaje i przechadza się.