na grób mej nędzy!... Żegnaj! Żegnaj! Żegnaj!
po krótkiej, straszliwej przerwie, gwałtownie
A teraz, druhu, podnieś płaszcz swój czysty
i — precz! — Uciekaj!... Mówię ci: uciekaj!...
Z trzewików strząśnij prochy i uciekaj!
A jeśli kto cię pochwyci za suknię,
by cię zatrzymać, zostaw mu ją w ręku
i — precz!... Uciekaj!...
Hartmann
Przerażony.