Wyskakuje z grobu.

On sam podnosi! Ani ty, mój księże,

ni ja! — Podnosi, jeżeli sam zechce,

a nie na skutek jęków ani według

twej mózgownicy! Bo gdyby inaczej

dziać się to miało, gdyby załamane

mogły Go wzruszać ręce, wskazujące

na pogryzione paznokcie, na zżarte,

bezwargie204 twarze — gdyby Go nakłonić

mogły ku temu krwawe, szukające