posadnych216 murów i pewnego dachu.

Henryk

Łysy rajfurze! Błaźnie! I ty stary,

siwy głuptasie! Czego wy tu chcecie?

Żądacie wina z głogów, figi z ostów?

Kimże ja jestem? Gdzież nadmiar mych bogactw,

że przychodzicie, wy, marni żebracy,

by się nim dzielić ze mną. Mnie tu szukasz,

szalony trutniu?... Pusty śmiech mnie bierze!

Czy cię śmiertelna nie trafiła trwoga,