myli się, panie, myli!
Henryk
Nie! Nie myli!
Dosyć słów pustych, kłamliwych zarzekań,
czczej paplaniny dosyć mi w mój kojec
narzucało się wasze miłosierdzie!
Na krótką chwilę pokarm ten wystarczył,
lecz nie na długo... Uciekłem, zabrałem
ostatnie resztki, zgarnąłem to wszystko,
co jeszcze ze mnie zostało, i zbiegłem —