Po co stoicie! Posłuchajcie! Ona
była tu u mnie — zaraz — dnia trzeciego...
Wywęszyła mnie, bo węch ma charcicy...
Tak! Była tutaj... tak! Ja ją widziałem,
i to wam mówię, wam — na tego Boga,
który mnie nie zna i na me katusze
żadnej nie zwraca uwagi: to była
najgorsza sztuczka szatana... Lecz podstęp
ten się nie udał!... Śmiałem się, gwizdałem,
jak gdyby była drzewem tam, na skraju