oczy przywarłam obiema rękoma.

A jednak wszystko widziałam wyraźnie,

jak widzę postać twoją. — Samą siebie

widziałam, ojcze... patrzyłam, jak w dzikim,

strasznym tryumfie niosły moje ciało —

me nagie ciało — okropne demony

z psimi głowami: długi nóż utopion

był w mojej piersi... Ojcze! Podaj rękę

Zawrót mam w głowie... Mnie — o tak! Mnie samą

poczęło chwytać piekło! Grzech się zaczął