Twej tynkowanej krwią budowli! W krwawym

gruncie i krwawym spojona cementem

sterczy ta straszna, bolesna budowla,

udręczonego pełna życia — grozą

przejmując biedną mą duszę!... Zapomnij,

zapomnij o mnie, o Ty przeogromny,

Ty przeraźliwy budowniczy! Na cóż

przyda się Tobie jedno ziarnko piasku?

Cóż Ci ubędzie, gdy mnie wyobleczesz

spod Swojej męki i Swego zbawienia,