nic do zniszczenia. Powiedz mu to, mnichu!
Powiedz mu, powiedz, że jestem rozdarty,
że zepsowane270 jądro mego życia,
że psom na strawę już się nie nadaję
i — Bóg jest wielki! Przepotężny! Wielki!
Chwalę Go, chwalę! Nie ma nic nad Niego
i jam jest niczym... lecz ja żyć, żyć pragnę!!!!...
Pada z szlochem do nóg mnicha.
Benedykt
Wyście to może Henryk von der Aue?